Mężczyzna, osoba doznająca przemocy domowej
Mężczyzna jako osoba doznająca przemocy domowej to temat, który wciąż bywa ignorowany i marginalizowany, mimo że rzeczywiście wielu mężczyzn doświadcza przemocy w relacjach domowych. Przemoc domowa nie ma jednej płci, a ofiary mogą być zarówno kobietami, jak i mężczyznami. W przypadku mężczyzn, problem może być szczególnie trudny do zgłoszenia, ponieważ istnieje społeczna stygmatyzacja i stereotypy, które zakładają, że to mężczyźni powinni być silni.
Mężczyźni, którzy doświadczają przemocy, często czują się osamotnieni i mają trudności w poszukiwaniach pomocy. Mogą obawiać się, że zostaną niezrozumiani lub wyśmiani.
Jedną z historii przedstawiamy poniżej.
W jakim wieku poznał Pan partnerkę, w jakich okolicznościach się poznaliście?
Partnerkę, a później żonę poznałem w wieku 33 lat, poznaliśmy się przez internet na platformie randkowej.
Kiedy zauważył Pan pierwsze objawy negatywnych zachowań?
Pierwsze objawy zauważyłem rok po ślubie (ślub zawarliśmy w 2013 r.). Po urodzeniu dziecka zaczął znikać alkohol, zaczęły się kontrole telefonu, jakich miałem znajomych, jeśli była to kobieta i nie należała do rodziny, zaczynały się awantury. Dla świętego spokoju usunąłem wszystkie kontakty koleżanek bo dla niej każda kobieta w moim telefonie była kochanką.
Jak wtedy zachowywała się żona?
Na początku były same awantury, później zaczęła się przemoc psychiczna, a skończyło się na przemocy fizycznej.
Jak żona zachowywała się kiedy traciła kontrolę nad swoim zachowaniem?
Najbardziej wpadała w szał gdy zabierałem i wylewałem jej alkohol, potrafiła rozbijać sprzęt AGD, a nawet meble kończywszy na moich włosach (przeważnie mnie za nie ciągła) i kopaniach po kostkach.
Czy w międzyczasie zachowania partnerki się zmieniały, mam tu na myśli czy były jakieś przerwy w zachowaniach przemocowych?
Tak były takie przerwy, gdy zaczęła chodzić na terapie uzależnień, później jak zaszła w ciąże było jak w normalnym związku.
Czy w waszym związku były okresy kiedy czuł się Pan szczęśliwy?
Te sytuacje przemocowe nie trwały cały czas, ale czy byłem szczęśliwy? Raczej nie, cały czas nachodziły mnie myśli, kiedy znowu zacznie się ten koszmar.
Czy któreś wydarzenie szczególnie negatywnie wyryło się w Pana pamięci?
Tak była taka sytuacja w 2022 r. zachorowałem na nowotwór, niestety wiązało się to z ciągłymi wędrówkami po szpitalach, byłem wtedy po hemioterapii, zachorowałem na COVID, trafiliśmy całą rodziną na kwarantannę. Któregoś ranka otwierając lodówkę zauważyłem czteropak piwa, małżonka wczesnym rankiem udała się na zakupy, żeby jej nikt nie widział. Oczywiście wylałem cały alkohol i wtedy wpadła w szał, powaliła mnie na ziemię i zaczęła kopać, usiłowałem zadzwonić na policję ale wyrwała i rozbiła mi telefon. Powiedziałem dzieciom żeby poszły po pomoc i straciłem przytomność. Gdy się ocknąłem, jej już nie było, wzięła rower i pojechała uzupełnić braki.
Czy szukał Pan u kogoś wsparcia, a może ktoś zauważył że coś jest u Pana nie tak i zaoferował swoją pomoc?
Nie, nigdy nie szukałem wsparcia ani pomocy, wszystko ukrywałem głównie ze wstydu. Zaczęło się od szkoły, która zaalarmowała MOPS a on z kolei przydzielił nam asystenta rodziny i dopiero asystent zauważył co się dzieje. Wtedy się przełamałem i zacząłem mówić jaka jest sytuacja w domu.
Kiedy zdecydował się Pan zmienić swoje życie?
Zdecydowałem odmienić swoje życie kiedy żona uciekła z dwóch terapii zamkniętych, później spowodowała wypadek drogowy w stanie nietrzeźwym. Zadzwoniłem do Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Bochni i umówiłem się na wizytę. Po wysłuchaniu mnie stwierdzono jedno wyjście z tej sytuacji, rozwód, i tak postanowiłem, chociaż próbowałem wszystkiego żeby do tego nie doszło.
Jak obecnie wygląda Pana życie?
Jest ciężko, wychowuje sam dwoje dzieci, pracuję, zajmuję się domem ….. ale teraz mogę stwierdzić, że jestem szczęśliwy.
A co by Pan chciała przekazać innym osobom, które są ofiarami przemocy?
Nie wstydzić się, nie ukrywać tego bo prędzej czy później wyjdzie wszystko na jaw. Po co się mordować. Lepiej szukać pomocy w Ośrodka Interwencji Kryzysowej i Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej.
Wywiad przeprowadzony przez Katarzynę Kupiec-Trojan w ramach projektu socjalnego ,, Nasza rodzina, nasz dom bez przemocy”


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!